Prezydent Donald Trump pochwalił się na szczycie Grupy Siedmiu we wtorek, że „nie jest wielkim śpiochem" — na kilka godzin przed tym, jak w sieci pojawił się montaż wideo pokazujący go drzemającego na czterech wydarzeniach w Białym Domu.
Trump wygłosił ten komentarz w Évian-les-Bains we Francji, wyjaśniając, dlaczego zaproszenie na kolację w Wersalu nie kolidowałoby z jego harmonogramem pracy.

„To tylko oznacza, że wracam do domu później wieczorem, czyli wcześnie rano" — powiedział Trump dziennikarzom. „I tak nie jestem wielkim śpiochem. Nie stracę ani chwili w Gabinecie Owalnym."
Konto szybkiego reagowania Demokratycznego Komitetu Narodowego, FactPost, miało inne zdanie. Kilka godzin po wycięciu komentarza Trumpa z szczytu G7, konto opublikowało montaż wideo pokazujący prezydenta z zamkniętymi oczami na czterech oddzielnych wydarzeniach w Białym Domu.
Wszystkie cztery klipy zostały zweryfikowane. Trzy pochodzą z jednego wydarzenia w Gabinecie Owalnym 4 czerwca — ogłoszenia dotyczącego przemysłu węglowego, podczas którego Snopes potwierdził, że Trump wielokrotnie drzemał, z zamkniętymi oczami przez okresy trwające nawet 17 sekund, gdy personel rozmawiał wokół niego.
Czwarty klip pochodzi z posiedzenia gabinetu w grudniu 2025 roku, które Snopes również uwierzytelnił.
Nagrania pokazujące drzemanie wstrząsają Białym Domem od kilku tygodni. Po wydarzeniu 4 czerwca wpis na platformie X autorstwa HQNewsNow, twierdzący, że Trump zemdlał, zgromadził ponad 4 miliony wyświetleń — a operacja szybkiego reagowania administracji odpowiedziała ostrą krytyką.
Sprawa trafiła do Kongresu. Kongresmen Ted Lieu (D-CA) skonfrontował sekretarza stanu Marco Rubio z serią klipów, które — jak twierdził — pokazywały Trumpa drzemającego na posiedzeniach gabinetu i podczas publicznych wystąpień.
„Nigdy nie widziałem, żeby zasnął" — odpowiedział Rubio.


