Prezydent Aleksander Łukaszenka stwierdził również, że białoruskie siły zbrojne nie zostaną rozmieszczone w konflikcie na Ukrainie. (Zdjęcie EPA Images)
MIŃSK: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, jeden z najbliższych sojuszników kremlewskiego przywódcy Władimira Putina, powiedział w wywiadzie opublikowanym w poniedziałek, że Rosja i Ukraina muszą pójść na kompromis, aby zakończyć wojnę trwającą już ponad cztery lata, bez widoków na koniec.
Łukaszenka powiedział telewizji Al Arabiya, że zwycięstwo na polu bitwy jest wyraźnie nierealistyczne dla obu stron, choć dodał, że rosyjskie siły nadal posuwają się naprzód.
„Dziś musimy podejmować wszelkie kroki, aby osiągnąć pokojowe porozumienie poprzez kompromisy. Na dłuższą metę" – powiedział w wywiadzie, który został przedrukowany przez białoruską agencję informacyjną Belta.
„Jeśli obie strony zdadzą sobie sprawę… że nie można iść dalej, bo inaczej nastąpi eskalacja i jeszcze gorsza sytuacja… Jeśli to dotrze do świadomości walczących i ich zwolenników, oznacza to, że można osiągnąć kompromis."
Białoruś zezwoliła Rosji na wykorzystanie swojego terytorium do przeprowadzenia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku i zezwoliła Moskwie na rozmieszczenie broni jądrowej na swoim terytorium.
Początkowe natarcie Rosji na Kijów zakończyło się niepowodzeniem, a przez większość ostatnich czterech lat Rosja stopniowo zdobywała teren na południu i wschodzie, ponosząc ogromne straty w ludziach i sprzęcie.
Łukaszenka stwierdził, że rozwiązanie militarne jest niemożliwe zarówno w konflikcie na Ukrainie, jak i w Iranie.
„Żadna ze stron nie ma rozwiązania militarnego. Nie ma rozwiązania militarnego ani na Ukrainie, ani na Bliskim Wschodzie" – powiedział.
Powiedział, że podczas gdy rosyjskie siły „posuwają się krok po kroku" w obliczu zdecydowanej obrony ukraińskiej, obie strony borykają się z niedoborem żołnierzy.
„Rosjanie odczuwają ten niedobór. Może nie tak jak na Ukrainie, ale on istnieje. Ale to jest główny problem tego konfliktu – kończą im się ludzie" – powiedział Łukaszenka.
Łukaszenka wielokrotnie stwierdzał, że białoruskie siły zbrojne nie zostaną rozmieszczone w konflikcie na Ukrainie, dodając jednocześnie, że Rosja i Białoruś będą wspólnie się bronić.
Zełenski twierdzi, że ukraińskie siły zbrojne poprawiły swoje pozycje na polu bitwy w ostatnich miesiącach i sugeruje, że nowe rosyjskie ataki mogą być przeprowadzane z terytorium Białorusi.
W swoich komentarzach dla Al Arabiya Łukaszenka powiedział, że Ukraina nie ma się czego obawiać ze strony jego kraju.
„Absolutnie niczego się nie bać. Absolutnie. Oni to wiedzą, żołnierze to wiedzą. Naród ukraiński to wie" – powiedział. „Ten temat jest podsycany przez ambicje polityczne."
Negocjacje prowadzone przez USA utknęły w martwym punkcie, gdyż Waszyngton skupia się na konflikcie z Iranem. Zełenski wielokrotnie wzywał do rozmów z Putinem.
