Podczas gdy niektórzy zwolennicy i krytycy prezydenta Donalda Trumpa twierdzą, że przegrał on wojnę Ameryki z Iranem, jeden ekspert ds. polityki zagranicznej uważa, że Trump przegrywa inną ważną bitwę geopolityczną — mianowicie rywalizację Ameryki z Chinami.
„Niespokojny spokój zaczął definiować stosunki amerykańsko-chińskie podczas drugiej kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa" — napisał Jonathan A. Czin z Foreign Affairs w poniedziałek. „Choć oba rządy nazywają to 'konstruktywną stabilnością strategiczną', stosunki amerykańsko-chińskie są tak kruche i płytkie, tak pozbawione ambicji czy jakiejkolwiek afirmatywnej wizji po obu stronach, że bardziej trafne wydaje się opisanie obecnego momentu jako pata zdefiniowanego przez 'wzajemnie gwarantowane zakłócenie'. W przyszłości kluczowe pytanie dla obu stron będzie brzmiało: kto lepiej wykorzystuje ten interregnum."
Czin wyjaśnił dalej, że chiński rząd postrzega trwający pat jako zwycięstwo, ponieważ Chiny pozycjonują się jako równorzędny partner Ameryki na światowej scenie. Dodaje, że istnieje wiele dowodów potwierdzających tę interpretację, mimo że Trump nalega, iż to właśnie on uczynił Amerykę zwycięzcą w dwustronnej wymianie.
„Trump sam wydaje się uwięziony w historii, cofając politykę USA wobec Chin do polityki zaangażowania z lat 90. i początku 2000. roku" — napisał Czin. „Postawił handel na pierwszym planie, a bezpieczeństwo na dalszym. Wydaje się bardziej zaniepokojony tym, że Tajwan destabilizuje dynamikę w Cieśninie Tajwańskiej, niż że robi to Pekin. I oczywiście administracja w tym roku poświęciła niemal całą swoją uwagę kolejnej wojnie na Bliskim Wschodzie, powielając rozproszenia ostatnich dwudziestu pięciu lat, ale bez ważnego pretekstu w postaci katastrofy takiej jak 11 września czy dramatycznego wzrostu Państwa Islamskiego (zwanego ISIS) kilkanaście lat później."
Dodał: „Jeśli każdy dzień tego pata jest 'strategiczny', Stany Zjednoczone trwonią swoją twardą siłę i rozpraszają swoją potęgę militarną — zamiast ją wzmacniać — jednocześnie kierując budżet federalny na jeszcze bardziej niezrównoważoną trajektorię."
Podobnie jak Czin, antytrumpowska republikańska grupa The Lincoln Project argumentowała w maju, że Trump sprzedał zwykłych amerykańskich pracowników na rzecz Chin.
„Chiny: Od dziesięcioleci zabierają nam miejsca pracy — miliony utraconych miejsc pracy z powodu nieuczciwego handlu i taniej siły roboczej, miażdżąc amerykańskich pracowników" — napisał The Lincoln Project w środę. „Elon Musk zarobił 178 miliardów dolarów w zeszłym roku. Jego największa fabryka jest w Chinach. Tim Cook, dyrektor generalny Apple, zarobił ponad 100 milionów dolarów w zeszłym roku. iPhone'y są produkowane w Chinach przy użyciu taniej siły roboczej. Te firmy zarobiły miliardy dolarów zysku, wyzyskując amerykańskich pracowników."
Post dodał: „Kto będzie bronić amerykańskiego pracownika? Nikt. Donald Trump i Republikanie nie dbają o nas. Zawierają umowy z Chinami i śmieją się z nas. Więcej AI, żeby zabijać nasze miejsca pracy — uwielbiają to. Oni się bogacą, my jesteśmy w plecy. To jest złe, ale dopóki ich nie powstrzymamy, będzie tylko gorzej."

