Prezydent Donald Trump obiecał zaledwie kilka miesięcy temu, że wszelkie pieniądze uzyskane z jego pozwu o 10 miliardów dolarów przeciwko IRS trafią na cele charytatywne. Teraz, według nowej analizy dziennikarki zajmującej się bezpieczeństwem narodowym Marcy Wheeler, kształtujące się ugoda nie przypomina w niczym tej obietnicy.
W lutym Trump powiedział dziennikarzom na pokładzie Air Force One, że „myśli o zrobieniu czegoś na cele charytatywne" z wszelkich wpływów z pozwu, który wynika z nielegalnego ujawnienia jego zeznań podatkowych przez kontrahenta podczas jego pierwszej kadencji.

„Nikogo to nie obchodzi, bo pieniądze trafią do licznych bardzo dobrych organizacji charytatywnych" – powiedział wtedy Trump. Powiedział również stacji NBC News, że przekaże „100 procent pieniędzy na cele charytatywne".
Jednak ABC News poinformowało w czwartek, że rzeczywista ugoda miałaby zamiast tego utworzyć finansowany przez podatników „Fundusz Uzbrojenia" o wartości 1,7 miliarda dolarów, a Trump ma w zamian wycofać pozew przeciwko IRS. Fundusz miałby wypłacać odszkodowania sojusznikom, którzy twierdzą, że byli bezprawnie prześladowani przez administrację Bidena, a wśród osób wyraźnie uprawnionych do otrzymania środków znalazło się blisko 1600 osób oskarżonych w związku z atakiem na Kapitol 6 stycznia. Demokraci narzekali, że porozumienie stanowi „największy pojedynczy akt wielkiej kradzieży w historii Ameryki".
Wheeler, pisząc na swoim blogu Emptywheel, odnotowała szokujące odwrócenie sytuacji i wyróżniła kilku konkretnych oskarżonych związanych z 6 stycznia, którzy mogliby na tym skorzystać, w tym Danny'ego Rodrigueza, który użył paralizatora wobec oficera Policji Kapitolu Michaela Fanone'a, powodując atak serca, oraz Taylora Taranto, który pojechał uzbrojoną furgonetką do dzielnicy Kalorama byłego prezydenta Baracka Obamy, korzystając z adresu opublikowanego przez Trumpa w serwisie Truth Social.
„Gdyby 1,7 miliarda dolarów podzielono równo między 1600 przestępców i oskarżonych, wynosiłoby to ponad milion dolarów na osobę. I to oprócz płatności odszkodowawczych za szkody, jakie tłum wyrządził w Kapitolu, z których wielu skazanych przestępców zostało zwolnionych dzięki ułaskawieniu przez Trumpa. Podatnicy zostali obciążeni sprzątaniem po przestępcach Trumpa" – grzmiała Wheeler.
Odnotowała, że wielu z nich to „sekciarze i uznani terroryści" z Proud Boys i Oath Keepers.
„Todd Blanche już pracuje nad tym, aby ich wyroki skazujące zniknęły, co pozwoli im ponownie się uzbroić. Teraz Trump chce zapłacić tym facetom milion dolarów za ich przestępcze czyny" – powiedziała.
Podsumowała: „To nie tylko kwestia tego, że te potwory są recydywistami. Chodzi o to, że pobłażanie im przez Trumpa sprawiło, że uwierzyli, iż mogą bezkarnie popełniać inne przestępstwa".
Ugoda nie została jeszcze sfinalizowana, według ABC News.

