Demokraci z Kolorado głosują we wtorek w prawyborach, które mogą dać Republikanom ich najpotężniejszą broń kampanijną w wyborach śródkadencyjnych 2026 roku: dowód, że socjalistyczna fala przetaczająca się przez Nowy Jork nigdy nie była wyłącznie problemem Nowego Jorku.
Pracownik wyborczy sortuje karty do głosowania podczas wyborów śródkadencyjnych w USA w Grand Junction w Kolorado, 8 listopada 2022 r. [Plik: Jason Connolly/AFP]
Trzy tygodnie temu Demokratyczni Socjaliści Ameryki odnieśli trzy zwycięstwa w Nowym Jorku, wprawiając establishmentowych Demokratów w panikę. Darializa Avila Chevalier pokonała kongresmenów Adriano Espaillata, przewodniczącego Kongresowego Caucusu Latynoskiego, w 13. okręgu, prezentując program obejmujący zamknięcie więzień, likwidację ICE, zniesienie granicy południowej i sprzeciw wobec deportacji nielegalnych imigrantów niezależnie od ich rejestru karnego. Claire Valdez zdobyła 7. okręg, walcząc o obywatelstwo i prawa wyborcze dla osób, które wjechały do kraju nielegalnie, finansowane przez podatników leczenie transpłciowe oraz likwidację prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Brad Lander wygrał w 10. okręgu prawie 30 punktami procentowymi, pokonując kongresmenów Dana Goldmana, jednego z najbardziej prominentnych głosów anty-Trumpowych w caucusie i człowieka, który przewodził dążeniom do impeachmentu prezydenta.
Kolorado ma teraz odpowiedzieć na pytanie, które wszyscy w Waszyngtonie zadają od czasu ogłoszenia wyników z Nowego Jorku: czy to był jednorazowy przypadek ograniczony do jednego głęboko niebieskiego miasta, czy też wstęp do czegoś większego? Senator Michael Bennet i kongresmenka Diana DeGette, dwa z największych nazwisk w koloradzkiej polityce Demokratów, oboje stają w obliczu wyzwań w prawyborach, które działacze partyjni traktują znacznie poważniej niż miesiąc temu.
Harry Enten z CNN ostrzegł Demokratów w zeszłym tygodniu po prawyborach w Nowym Jorku przed konsekwencjami tych wyników. „To, co jest prawdą w Nowym Jorku w prawyborach Demokratów, niekoniecznie jest prawdą w skali ogólnokrajowej wśród ogółu elektoratu" – powiedział Enten w zeszłym tygodniu. Demokratyczni Socjaliści Ameryki mają netto pozytywny wynik +17 wśród Demokratów i niezależnych skłaniających się ku Demokratom, według danych Entena, ale są 27 punktów pod wodą wśród całego elektoratu. Ta 44-punktowa przepaść między bazą partii a wszystkimi innymi to właśnie luka, którą Republikanie zamierzają wykorzystać. „Socjalizm staje się coraz bardziej popularny wśród Demokratów, ale jest znacznie trudniejszy do sprzedania reszcie elektoratu" – powiedział Enten. Pozytywne opinie o socjalizmie wśród Demokratów wzrosły z 50% w 2010 roku do 66% dziś. Wśród wszystkich innych liczba ta prawie się nie zmieniła, wynosi teraz 30% w porównaniu z 29% szesnaście lat temu.
Bennet porzucił swoje miejsce w Senacie, aby ubiegać się o stanowisko gubernatora, i teraz znalazł się w zacięcie walce z prokuratorem generalnym Philem Weiserem, która okazała się trudniejsza niż oczekiwano. Sondaż lewicowej firmy PPP pokazał również, że Bennet traci do Weisera poza marginesem błędu, a dwóch strategów Demokratów zaznajomionych z kampanią stwierdziło, że wewnętrzne liczby wskazują w tym samym kierunku. „W tym momencie Bennet może mieć jedynie nieznaczną przewagę" – powiedział strateg Demokratów bliski wyścigowi, któremu udzielono anonimowości, aby mógł mówić szczerze, opisując prywatne sondaże jako „bardzo rozbieżne". Weiser, mimo ośmioletniego doświadczenia w prowadzeniu biura prokuratora generalnego, zdołał jakoś przedstawić się jako outsider, kreując Benneta jako twór Waszyngtonu. Stratedzy twierdzą, że przekaz trafia do wyborców prawyborów, którzy w tym cyklu nie chcą mieć nic wspólnego z nikim, kto pachnie establishmentem.
Sytuacja DeGette wygląda gorzej. Po trzech dekadach służby w Izbie Reprezentantów staje ona naprzeciw demokratycznej socjalistki Melat Kiros. Wewnętrzne sondaże zbliżyły się do granicy błędu statystycznego, a darczyńcy, którzy przez tygodnie bagatelizowali zagrożenie, nagle zwracają uwagę. „Nie wygląda to dobrze" – powiedział jeden ze strategów Demokratów z Kolorado zaznajomiony z liczbami DeGette. „Bardzo trudno walczyć przeciwko fali." DeGette w ostatniej chwili opublikowała wideo z poparciem kongresmenki Pramili Jayapal (D-Waszyngton), byłej przewodniczącej Kongresowego Caucusu Postępowego. Ten ruch okazał się strzałem w stopę wśród niektórych progresistów, biorąc pod uwagę, że Kiros ma już w swoim narożniku senatora Berniego Sandersa.
Senator John Hickenlooper odpiera własne wyzwanie ze strony stanowej senator Julie Gonzales, przy czym prywatny sondaż pokazuje remis w Denver, mimo że publiczny sondaż z końca maja dawał Hickenlooperowi przewagę 41% do 34% przy dużej liczbie niezdecydowanych. Krajowe oddziały DSA niemal codziennie prowadzą telefony dla Kiros, a organizatorzy z Denver spodziewają się, że do zamknięcia lokali wyborczych zostanie zapukanych blisko 100 000 drzwi.
„Jest dużo antyestablishmentowego impetu, bo wyborcy są tak wściekli" – powiedział Doug Friednash, wieloletni strateg Demokratów z Kolorado. „Chcą na kimś to wyładować. Chcą wojowników." Denver to nie Nowy Jork, a Demokraci zauważają, że infrastruktura DSA w mieście pozostaje mniejsza i że rozpoznawalność nazwiska DeGette jest głębsza niż kiedykolwiek była Espaillata. Ale Denver stało się też młodsze i bardziej niespokojne, a ta kombinacja niepokoi establishmentowych Demokratów.
Republikanie obserwują to z jawną radością. „To właśnie wysuwa lewica. To ci radykalni lewicowcy są wybierani. Inspirują ich Mamdani, AOC, Bernie Sanders," powiedział przewodniczący RNC Joe Gruters stacji Newsmax, dodając, że trend daje GOP korzystne starcia w konkurencyjnych okręgach w całym kraju. „Ludzie odrzucą to przy urnach" – powiedział Gruters, zakładając, że partia dryfująca tak daleko w lewo zeszła z mapy, którą większość amerykańskich wyborców nadal zamieszkuje.
Jeśli Kolorado pójdzie śladem Nowego Jorku, Demokraci nie będą tylko kłócić się o ideologię wewnątrz własnej partii – wręczą Republikanom gotowy przekaz na wybory śródkadencyjne 2026 roku, że Partia Demokratyczna jako całość stała się zbyt radykalna dla głównego nurtu Ameryki.
Demokraci z Kolorado głosują we wtorek w prawyborach, które mogą dać Republikanom ich najpotężniejszą broń kampanijną w wyborach śródkadencyjnych 2026 roku: dowód, że socjalistyczna fala przetaczająca się przez Nowy Jork nigdy nie była wyłącznie problemem Nowego Jorku.
Pracownik wyborczy sortuje karty do głosowania podczas wyborów śródkadencyjnych w USA w Grand Junction w Kolorado, 8 listopada 2022 r. [Plik: Jason Connolly/AFP]
Trzy tygodnie temu Demokratyczni Socjaliści Ameryki odnieśli trzy zwycięstwa w Nowym Jorku, wprawiając establishmentowych Demokratów w panikę. Darializa Avila Chevalier pokonała kongresmenów Adriano Espaillata, przewodniczącego Kongresowego Caucusu Latynoskiego, w 13. okręgu, prezentując program obejmujący zamknięcie więzień, likwidację ICE, zniesienie granicy południowej i sprzeciw wobec deportacji nielegalnych imigrantów niezależnie od ich rejestru karnego. Claire Valdez zdobyła 7. okręg, walcząc o obywatelstwo i prawa wyborcze dla osób, które wjechały do kraju nielegalnie, finansowane przez podatników leczenie transpłciowe oraz likwidację prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Brad Lander wygrał w 10. okręgu prawie 30 punktami procentowymi, pokonując kongresmenów Dana Goldmana, jednego z najbardziej prominentnych głosów anty-Trumpowych w caucusie i człowieka, który przewodził dążeniom do impeachmentu prezydenta.
Kolorado ma teraz odpowiedzieć na pytanie, które wszyscy w Waszyngtonie zadają od czasu ogłoszenia wyników z Nowego Jorku: czy to był jednorazowy przypadek ograniczony do jednego głęboko niebieskiego miasta, czy też wstęp do czegoś większego? Senator Michael Bennet i kongresmenka Diana DeGette, dwa z największych nazwisk w koloradzkiej polityce Demokratów, oboje stają w obliczu wyzwań w prawyborach, które działacze partyjni traktują znacznie poważniej niż miesiąc temu.
Harry Enten z CNN ostrzegł Demokratów w zeszłym tygodniu po prawyborach w Nowym Jorku przed konsekwencjami tych wyników. „To, co jest prawdą w Nowym Jorku w prawyborach Demokratów, niekoniecznie jest prawdą w skali ogólnokrajowej wśród ogółu elektoratu" – powiedział Enten w zeszłym tygodniu. Demokratyczni Socjaliści Ameryki mają netto pozytywny wynik +17 wśród Demokratów i niezależnych skłaniających się ku Demokratom, według danych Entena, ale są 27 punktów pod wodą wśród całego elektoratu. Ta 44-punktowa przepaść między bazą partii a wszystkimi innymi to właśnie luka, którą Republikanie zamierzają wykorzystać. „Socjalizm staje się coraz bardziej popularny wśród Demokratów, ale jest znacznie trudniejszy do sprzedania reszcie elektoratu" – powiedział Enten. Pozytywne opinie o socjalizmie wśród Demokratów wzrosły z 50% w 2010 roku do 66% dziś. Wśród wszystkich innych liczba ta prawie się nie zmieniła, wynosi teraz 30% w porównaniu z 29% szesnaście lat temu.
Bennet porzucił swoje miejsce w Senacie, aby ubiegać się o stanowisko gubernatora, i teraz znalazł się w zacięcie walce z prokuratorem generalnym Philem Weiserem, która okazała się trudniejsza niż oczekiwano. Sondaż lewicowej firmy PPP pokazał również, że Bennet traci do Weisera poza marginesem błędu, a dwóch strategów Demokratów zaznajomionych z kampanią stwierdziło, że wewnętrzne liczby wskazują w tym samym kierunku. „W tym momencie Bennet może mieć jedynie nieznaczną przewagę" – powiedział strateg Demokratów bliski wyścigowi, któremu udzielono anonimowości, aby mógł mówić szczerze, opisując prywatne sondaże jako „bardzo rozbieżne". Weiser, mimo ośmioletniego doświadczenia w prowadzeniu biura prokuratora generalnego, zdołał jakoś przedstawić się jako outsider, kreując Benneta jako twór Waszyngtonu. Stratedzy twierdzą, że przekaz trafia do wyborców prawyborów, którzy w tym cyklu nie chcą mieć nic wspólnego z nikim, kto pachnie establishmentem.
Sytuacja DeGette wygląda gorzej. Po trzech dekadach służby w Izbie Reprezentantów staje ona naprzeciw demokratycznej socjalistki Melat Kiros. Wewnętrzne sondaże zbliżyły się do granicy błędu statystycznego, a darczyńcy, którzy przez tygodnie bagatelizowali zagrożenie, nagle zwracają uwagę. „Nie wygląda to dobrze" – powiedział jeden ze strategów Demokratów z Kolorado zaznajomiony z liczbami DeGette. „Bardzo trudno walczyć przeciwko fali." DeGette w ostatniej chwili opublikowała wideo z poparciem kongresmenki Pramili Jayapal (D-Waszyngton), byłej przewodniczącej Kongresowego Caucusu Postępowego. Ten ruch okazał się strzałem w stopę wśród niektórych progresistów, biorąc pod uwagę, że Kiros ma już w swoim narożniku senatora Berniego Sandersa.
Senator John Hickenlooper odpiera własne wyzwanie ze strony stanowej senator Julie Gonzales, przy czym prywatny sondaż pokazuje remis w Denver, mimo że publiczny sondaż z końca maja dawał Hickenlooperowi przewagę 41% do 34% przy dużej liczbie niezdecydowanych. Krajowe oddziały DSA niemal codziennie prowadzą telefony dla Kiros, a organizatorzy z Denver spodziewają się, że do zamknięcia lokali wyborczych zostanie zapukanych blisko 100 000 drzwi.
„Jest dużo antyestablishmentowego impetu, bo wyborcy są tak wściekli" – powiedział Doug Friednash, wieloletni strateg Demokratów z Kolorado. „Chcą na kimś to wyładować. Chcą wojowników." Denver to nie Nowy Jork, a Demokraci zauważają, że infrastruktura DSA w mieście pozostaje mniejsza i że rozpoznawalność nazwiska DeGette jest głębsza niż kiedykolwiek była Espaillata. Ale Denver stało się też młodsze i bardziej niespokojne, a ta kombinacja niepokoi establishmentowych Demokratów.
Republikanie obserwują to z jawną radością. „To właśnie wysuwa lewica. To ci radykalni lewicowcy są wybierani. Inspirują ich Mamdani, AOC, Bernie Sanders," powiedział przewodniczący RNC Joe Gruters stacji Newsmax, dodając, że trend daje GOP korzystne starcia w konkurencyjnych okręgach w całym kraju. „Ludzie odrzucą to przy urnach" – powiedział Gruters, zakładając, że partia dryfująca tak daleko w lewo zeszła z mapy, którą większość amerykańskich wyborców nadal zamieszkuje.
Jeśli Kolorado pójdzie śladem Nowego Jorku, Demokraci nie będą tylko kłócić się o ideologię wewnątrz własnej partii – wręczą Republikanom gotowy przekaz na wybory śródkadencyjne 2026 roku, że Partia Demokratyczna jako całość stała się zbyt radykalna dla głównego nurtu Ameryki.


