Santiago Pena wezwał do równego podziału kontyngentów importowych między partnerów Mercosuru przed ratyfikacją umowy przez UE, nazywając to „kwestią sprawiedliwości". (Zdjęcie EPA Images)
LUQUE: Prezydent Paragwaju Santiago Pena skrytykował „gorzki posmak" pozostawiony przez umowę handlową UE-Mercosur podczas spotkania przywódców południowoamerykańskiego bloku handlowego we wtorek.
Porozumienie o stworzeniu jednej z największych na świecie stref wolnego handlu zostało zawarte w styczniu po ponad 25 latach przerywanych negocjacji.
Komentarze Peny wygłoszone podczas szczytu przywódców Mercosuru na obrzeżach Asuncion sugerują, że Paragwaj poczuł się urażony kontyngentami eksportowymi zawartymi w umowie, które jego zdaniem faworyzują innych członków bloku.
„Warunki gry nie są równe dla wszystkich" – powiedział Pena.
Na mocy umowy handlowej UE oferuje Mercosurowi kontyngenty importowe z korzyściami taryfowymi, pozostawiając blokowi decyzję o ich podziale między partnerów.
Pena wezwał do równego podziału kontyngentów między partnerów Mercosuru przed ratyfikacją umowy przez UE, nazywając to „kwestią sprawiedliwości".
„Jeśli Mercosur chce być wiarygodny na zewnątrz, musi najpierw być sprawiedliwy wewnątrz" – dodał.
W spotkaniu wzięli udział przywódcy innych krajów Mercosuru – Luiz Inacio Lula Da Silva z Brazylii, Rodrigo Paz z Boliwii i Yamandu Orsi z Urugwaju – a także przywódcy krajów stowarzyszonych Chile i Ekwadoru.
Prezydent Argentyny Javier Milei, którego kraj również należy do bloku, odwołał swój udział, ponieważ zmagał się z krajowymi konsekwencjami rezygnacji swojego głównego doradcy rządowego.


