Teraz, gdy mają już wyznaczone konkretne daty procesu impeachmentu wiceprezydent Sary Duterte, wiele osób oczekujących sprawiedliwego, uporządkowanego i rzetelnego procesu jest niespokojnych i pełnych obaw. Co więcej, powinno to dać społeczeństwu bezprecedensowy wgląd w charakter najpopularniejszej kandydatki na rok 2028.
Jeśli jest na to dobry moment – czemu nie? Ale jeśli nie – powinniśmy się wszystkiego dowiedzieć właśnie podczas tego procesu. To nie tylko polityczny telenowela – jako wyborcy powinniśmy zadać sobie pytanie: czy jest godna bycia wiceprezydentem, a w przyszłości prezydentem?
Ale zanim do tego dojdziemy, jest teraz jedno wielkie pytanie: Biorąc pod uwagę jego skład, czy Senat będzie w stanie udźwignąć odpowiedzialność za przeprowadzenie procesu wiceprezydent?
Jak powiedział były marszałek Senatu Frank Drilon – nigdy od 1986 roku Senat nie był tak niestabilny jak dziś.
Z kolei Arjan Aguirre w artykule opiniotwórczym w Rappler stwierdził: gdy urząd marszałka Senatu zostaje spersonalizowany w takim stopniu (jak zrobił to Cayetano) – gdy nie można go oddzielić od przetrwania tych, którzy go sprawują, sama instytucja ulega zniszczeniu w sposób, który przenika kolejne kierownictwa.
Aguirre dodał też, że w Senacie circa 2026 ruchy władzy odbywają się poprzez bojkoty, transmisje na Facebooku i fałszywe procedury. Que horror!
Zamiast legalnego korzystania z władzy ustawodawczej, wygląda to już jak gra tower defense. (Dla tych, którzy nie znają terminu – to gra strategiczna, w której celem jest powstrzymanie naporu wroga przed dotarciem do bazy lub wieży.)
Jak powiedział Drilon, walka o kontrolę nad Senatem może stać się zjawiskiem cyklicznym, ponieważ jest to instytucja kluczowa dla impeachmentu, który z kolei będzie kluczowy dla kontroli nad krajem w 2028 roku.
Dlatego apeluje do senatorów, by przedkładali interes narodowy ponad prywatne korzyści. Cóż, możemy marzyć, prawda?
Co prowadzi nas do jakości naszych senatorów – czy są w stanie postawić kraj ponad siebie? Na przykład, gdy zapytano Pię Cayetano, czy popiera marszałka Senatu Wina Gatchaliana, rozdrażniona odpowiedź brzmiała: „To zdrowy rozsądek, mają 13." Jakby pytanie było nieuzasadnione, i jakby jej brat nie czepiał się władzy pazurami.
Ale wydaje się, że wykracza poza zdrowy rozsądek Senatorki, by cieszyć się z odrobiny stabilności w Senacie i możliwości pracy. Wykracza też poza jej zdrowy rozsądek, by pokazać jednolity front i przynajmniej trochę odbudować szacunek ludzi.
Dla równowagi – tym razem nie udawała. Zamiast dawać wyuczone odpowiedzi będące pustosłowiem na temat demokracji – mówi wprost jak jest w mniejszości – to gra liczbowa, i w chwili gdy dostrzegą szczelinę w zbroi większości – możemy spodziewać się kolejnego zamachu stanu.
Ale powiedzmy sobie szczerze, to nie Alan Peter spędza nam sen z powiek w dzisiejszych czasach, lecz senator Chiz Escudero.
Skoro mowa o zdrowym rozsądku – jak Chiz może skutecznie i wiarygodnie poprowadzić proces impeachmentu, biorąc pod uwagę to, jak prowadził poprzedni? Mówi się, że jest „najbardziej niedoskonałym wyborem" na stanowisko przewodniczącego procesu impeachmentu.
Czy dziwi was, że większość (ze wszystkimi jej postępowymi senatorami) dała się przekonać, by były marszałek Senatu, który samodzielnie opóźnił impeachment w 2025 roku, został prowadzącym obrady?
Czy jest oczywiste, że doszło do jakiegoś targu? Nie będziemy mieć żalu do senatorów za ich pragmatyczne wybory – o ile zapewnią, że Chiz będzie działał dla dobra ogółu. Chwila – czy Chiz rozumie pojęcie „dobra ogółu" w oderwaniu od „dobra Chiza?"
Czy ta decyzja przejdzie do historii jako genialny ruch, który przełamał impas, czy naiwny krok, który ostatecznie kosztuje ich zwycięstwo?
Czy Chiz szuka odkupienia swojego imienia (i duszy) po tym, co zrobił w „komedii forthwith" z 2025 roku, czy też wpatruje się w umacnianie władzy pod rządami prezydentury Sary?
Przepraszamy, wciąż nie możemy się z tym pogodzić: czy naprawdę Chiz Escudero będzie twarzą Senatu podczas procesu?
Ale senatorowie, nie popełnijcie błędu niedoceniania Filipińczyków. Może nie zauważyliście, ale świat się odwrócił – notowania Senatu są niższe niż Izby – instytucjonalna wiarygodność jest stawką w tym procesie.
Nie tylko Sara Duterte będzie osądzana, ale wy sami w Senacie.
Przygotujcie torby na wymioty. Przepraszamy, mamy na myśli popcorn. 😉 – Rappler.com


