Gdzieś w ciągu ostatnich kilku tygodni w sieci pojawiła się plotka z łańcucha dostaw, że program chipowy, nad którym Broadcom pracuje z Google, może być opóźniony.
Nikt tego nie potwierdził. Nie utracono żadnego kontraktu, żaden klient się nie wycofał, żadne wyniki nie zostały skorygowane. To tylko plotka, a mimo to akcje Broadcomu straciły prawie 7% w ciągu następnego miesiąca.
17 czerwca analityk JPMorgan Harlan Sur w zasadzie stwierdził, że ta reakcja była przesadzona. Bank podtrzymał swój rating „overweight" i poinformował klientów, że powinni być „agresywnymi kupującymi na obecnych poziomach" – podało CNBC. Akcje Broadcomu wzrosły w ciągu dnia o ponad 6%, zamykając sesję ze wzrostem o 4,3%.
Argument Sura nie jest skomplikowany. Obawy dotyczące łańcucha dostaw, jak napisał, przesadziły z ryzykami. A kiedy faktycznie przyjrzeć się temu, co stoi za biznesem Broadcomu w tej chwili, trudno się nie zgodzić.
To firma, która ma wieloletnie umowy dotyczące obliczeń AI zawarte z Google, Anthropic, OpenAI i Meta.
Więcej z Wall Street:
Są to ujawnione zobowiązania z określonymi oknami dostaw sięgającymi końca dekady. Kwestia harmonogramu jednego programu chipowego tego nie zmienia – potwierdziło CNBC.
Sur wskazał również na coś wartego zapamiętania w historii współpracy Broadcomu z Google: firma pomogła wprowadzić na rynek 14 najbardziej zaawansowanych projektów chipów Google przez ostatnie 12 lat.
Taki rodzaj relacji, budowanej przez ponad dekadę, nie rozpada się z powodu opóźnionego wdrożenia. To właśnie taka głębokość sprawia, że Broadcom jest trudny do zastąpienia.
Większość komentarzy z 17 czerwca skupiała się na sformułowaniu „agresywni kupujący". To słuszne – to właśnie poruszyło kurs akcji.
Jednak nota JPMorgan z 4 czerwca, napisana tuż po znakomitych wynikach kwartalnych Broadcomu, zawierała coś, co przyciągnęło mniej uwagi: prognozę przychodów AI na rok fiskalny 2028, która dramatycznie przewyższa jakikolwiek obecny konsensus Wall Street – zauważył Investing.com.
JPMorgan przedstawia to jako scenariusz – co dają obliczenia, jeśli zobowiązane programy Google, Meta, Anthropic i innych zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem.
Wzrost między teraz a 2028 rokiem jest stromy i wiele może się zmienić, ale bank podał konkretną liczbę w opublikowanej nocie. Analitycy nie robią tego pochopnie, gdy liczba jest tak duża, jak ta opisana przez JPMorgan.
Sur wskazał również na coś wartego zapamiętania w historii współpracy Broadcomu z Google.
Morris&solGetty Images
Broadcom to droga akcja, a inwestorzy, którzy ją posiadają, wiedzą, dlaczego płacą premię. Wierzą, że rozbudowa infrastruktury AI ma jeszcze lata przed sobą i że Broadcom jest jednym z najbardziej czytelnych sposobów na udział w tej tezie.
Kiedy płacisz premię za tę historię, każda sugestia problemu uderza mocniej niż w przypadku tańszej akcji.
Plotka o Google TPU nie była bombą. Ale na rynku nastawionym na złe wiadomości dotyczące AI nie musiała nią być.
JPMorgan ocenia, że wyprzedaż była ruchem nastrojów, a nie fundamentalnym. Zobowiązania klientów są nadal aktualne, historia realizacji jest nadal aktualna, a wyniki z 4 czerwca, które dały impuls do podwyższenia celu, również są nadal aktualne.
Nota Sura z 17 czerwca była przypomnieniem o tym wszystkim, dostarczoną w momencie, gdy rynek na chwilę o tym zapomniał.
Warto zauważyć tutaj szerszy wzorzec. Jesteśmy w punkcie cyklu AI, w którym inwestorzy zaczynają się denerwować. Nie o to, czy AI jest prawdziwe (nikt poważny już tego nie kwestionuje), ale o to, czy akcje zbudowane na oczekiwaniach związanych z AI mogą nadal im sprostać.
Każdy raport o opóźnieniu, każde ostrzeżenie o kompresji marży, każda nota analityczna brzmiąca choćby lekko ostrożnie jest traktowana jak potencjalny początek końca.
JPMorgan odpiera te nastroje w odniesieniu do Broadcomu. Dowody wciąż się trzymają – mówi Sur – a inwestorzy, którzy wycofali się z powodu plotki z łańcucha dostaw, mogą tego pożałować.
To, czy ma rację, zależy od tego, co Broadcom faktycznie dostarczy. Ale „agresywni kupujący" to nie jest język, którego analitycy używają, gdy mają wątpliwości.
Powiązane: Dyrektor generalny Broadcomu przekazuje niespodziewany komunikat dotyczący AI i oprogramowania

