Porozumienie pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem – to, na którego finalizacji w niedzielę, w swoje 80. urodziny, prezydent Donald Trump wykazał „dziwną determinację" – jest zagrożone upadkiem po tym, jak w niedzielę rano naruszone zostało kluczowe żądanie Iranu, podał Al Jazeera.
Iran zażądał, aby Izrael wstrzymał bombardowanie Libanu jako nienegocjowalny warunek zakończenia wojny – żądanie, które Izrael w dużej mierze zignorował, mimo nacisków Trumpa, by Izrael zaprzestał ataków na swojego północnego sąsiada. W niedzielę Izrael przeprowadził naloty na przedmieścia Bejrutu, stolicy i największego miasta Libanu, zabijając co najmniej dwie osoby i raniąc cztery.

Atak, przed czym ostrzegł Sami Nader z Levant Institute for Strategic Affairs, mógłby wysadzić w powietrze porozumienie pokojowe między USA a Iranem, które Trump miał nadzieję sfinalizować w niedzielę.
„To wydarzenie jest bardzo znaczące i ma potencjał, by storpedować umowę między USA a Iranem" – powiedział Nader Al Jazeerze. „Pytanie brzmi teraz, jak Iran zareaguje odwetem?"
Iran przeprowadził ataki na Izrael w odpowiedzi za uderzenie w Liban zaledwie w zeszłym tygodniu, ustanawiając nowy precedens w wojnie poprzez atakowanie Izraela w imieniu innego kraju. Czy Iran powtórzy zeszłotygodniowy atak – pozostaje do zobaczenia, choć reporter Al Jazeery Almigdad Alruhaid argumentował, że niedzielne poranne ataki Izraela były co najmniej potencjalnym „poważnym ciosem" dla wynegocjowanej umowy między Waszyngtonem a Teheranem.
„To poważny rozwój sytuacji, jeśli chodzi o Iran. Widzieliśmy, że sytuacja w Libanie jest integralną i centralną częścią potencjalnego porozumienia pokojowego" – napisał Alruhaid.
„Najnowsze szersze zawieszenie broni z 8 kwietnia było powiązane z sytuacją w Libanie, a irańscy urzędnicy wielokrotnie mówili, że sytuacja w Libanie nie zostanie oddzielona od tej umowy. Może to więc być poważny cios."


