BitMine Immersion Technologies kontroluje teraz 5 390 404 ETH — około 4,47% całkowitej podaży Ethereum — po cichu przyspieszając swoją strategię akumulacji „5% Alchemy" do zasięgu ręki od samodzielnie wyznaczonego celu.
Według stanu na 25 maja BitMine Immersion Technologies informuje, że jej skarbiec osiągnął 5 390 404 ETH nabytych po średniej cenie 2 134 USD, co stanowi 4,47% z około 120,7 mln monet w podaży Ethereum. Zgodnie z najnowszym komunikatem spółki, zasoby te uzupełniają 203 BTC, akcje Beast Industries o wartości 200 mln USD, ekspozycja „moonshot" Eightco Holdings o wartości 95 mln USD oraz 444 mln USD w gotówce, co daje łączne aktywa krypto, gotówkowe i moonshot w wysokości 12,3 mld USD.
BMNR przedstawia to jako postęp w realizacji strategii, którą prezes Tom Lee nazwał „Alchemią 5%" — planu polegającego na nabyciu około 5% wszystkich istniejących ETH, a następnie przejścia z akumulacji do czerpania zysku na poziomie protokołu za pomocą wewnętrznego stosu stakingowego o nazwie MAVAN. Wcześniejsze ujawnienia pokazują, jak agresywnie budowana była pozycja: w grudniu 2025 r. spółka informowała o posiadaniu 4,11 mln ETH (około 3,41% podaży), które wzrosło do 4,66 mln ETH (3,86% podaży) pod koniec marca i 4,80 mln ETH na początku kwietnia, gdy nadal kupowała przy kursie w niskich 2000 USD.
Ważniejszą liczbą jest nie tylko to, ile ETH posiada BitMine, ale ile już postawiła w stakingu w warstwie konsensusu Ethereum. Najnowsze materiały wskazują, że spółka postawiła w staking około 4,71 mln ETH, przy czym wcześniejsze dane pokazywały 3,14 mln ETH w stakingu na dzień 23 marca i 4,71 mln ETH powiązanych z operacjami walidatorów MAVAN i partnerów, gdy zbliżała się do swojego celu 5%. Przy 7-dniowej rocznej stopie zwrotu ze stakingu wynoszącej około 2,75%, BitMine szacuje, że jej postawione w staking ETH może generować około 276 mln USD rocznych nagród przy obecnych cenach, przy czym niektóre wcześniejsze prognozy szacowały w pełni skalowane przychody MAVAN bliżej 282 mln USD przy stopie zwrotu 2,78%.
To sprawia, że BMNR jest nie tylko wielorybem, ale prawdopodobnie najważniejszym korporacyjnym operatorem walidatorów Ethereum w fazie tworzenia. Analiza strategii BitMine ze stycznia odnotowała, że spółka zgromadziła już ponad 4,2 mln ETH, około 3,48% całkowitej podaży, i wyraźnie podkreśliła niepokój traderów dotyczący tego, co się stanie, gdy „największy nabywca" ETH skończy kupować i przejdzie w tryb czystego stakingu i zbierania zysków. Ten sam materiał sygnalizował, że BitMine stawiała już wtedy w staking około 1,84 mln ETH i planowała pogłębić partnerstwa z zewnętrznymi dostawcami stakingu, jednocześnie wdrażając MAVAN jako dedykowaną sieć walidatorów.
Na papierze 4,47% nie brzmi jak kontrola, ale w praktyce jedna notowana korporacja, która posiada i stawia w staking niewielki jednocyfrowy procent całej podaży Ethereum, jest strukturalnym faktem dla sieci. Staking jest już zdominowany przez garstkę protokołów płynnego stakingu i scentralizowanych giełd; wrzucenie kolejnego bloku wielomilionowego ETH do ujednoliconego skarbca, który odpowiada przed zarządem i akcjonariuszami, dodaje wyraźnie politycznego aktora do zestawu walidatorów Ethereum.
To jest dokładnie ten problem, który pojawił się w ostatnich doniesieniach pytających, czy model cenowy i bezpieczeństwa Ethereum staje się bardziej kruchy, gdy BitMine osiągnie swój cel 5% i przestanie być jednostronnym nabywcą. Język „rogatki dla programowalnych pieniędzy" otaczający strategię Alchemii 5%, powtarzany w materiałach dla inwestorów i postach na Binance Square, nie jest subtelny: BitMine chce posiadać systemowo ważny kawałek bazowego aktywa, uruchamiać walidatory na dużą skalę i zbierać zyski z protokołu w wolumenach rywalizujących z zyskami operacyjnymi spółek o średniej kapitalizacji.
Z punktu widzenia decentralizacji jest to regresja ukryta pod pozorem wyrafinowania. Tam gdzie wczesna kultura Ethereum udawała, że boi się górników i giełd, sieć teraz lunatykuje w kierunku reżimu, w którym garstka markowych, zgodnych z regulacjami, w pełni zweryfikowanych mega-walidatorów może wiarygodnie grozić koordynacją wokół spornych forków, cenzury adresów objętych sankcjami lub presji politycznej ze strony regulatorów. BitMine nie musi „atakować" Ethereum, żeby je zmienić; wystarczy, że będzie istnieć w tej skali i zachowywać się jak każda inna duża, unikająca ryzyka spółka publiczna.
Dotychczasowa samozadowolona reakcja rynku — traktowanie akumulacji BMNR jako byczej „adopcji instytucjonalnej" — mija się z celem. Przyszłość, w której jeden skarbiec kontroluje i stawia w staking 5% ETH, może być dobra dla akcjonariuszy BitMine, ale sprawia, że konsensus i polityka Ethereum stają się znacznie bardziej czytelne, bardziej podatne na przejęcie i łatwiejsze do wywierania zewnętrznej presji.


