Nowy „Fundusz Antyweaponizacyjny" finansowany przez podatników, mający wypłacać odszkodowania sojusznikom twierdzącym, że padli ofiarami „lawfare", wzbudził przerażenie u republikańskiego komentatora Ericka Ericksona, który w czwartek ostro skrytykował Trumpa za utratę koncentracji na ważnych kwestiach — i próbę utrzymania większości w listopadzie.
„Może wam się to nie spodobać, ale oto brutalna prawda: Trump woli wydawać pieniądze podatników na ponowne roztrząsanie wyborów z 2020 roku i 6 stycznia za pośrednictwem funduszu 'antyweaponizacyjnego', niż skupić się na wygraniu wyborów śródkadencyjnych" — napisał Erickson na X, dołączając klip, w którym szerzej omawia tę kwestię.

„Jeśli jeszcze nie słyszeliście, Prezydent Stanów Zjednoczonych nakłonił Departament Sprawiedliwości do wyrażenia zgody na fundusz o wartości wielu miliardów dolarów, który ma zrekompensować osobom, które — jak twierdzą — padły ofiarą upolitycznienia rządu" — powiedział Erickson. „To straszny pomysł."
„Nikt nie zasługuje na moje pieniądze z podatków tylko dlatego, że rząd nie był dla niego miły" — stwierdził. „Rząd nie jest miły dla ludzi przez cały czas. I wiecie co, są ławy przysięgłych, które — jeśli rząd nadużywa swoich uprawnień wobec was — mogą przyznać wam rację w sądzie, a jeśli rząd rzeczywiście was krzywdzi, zwykle wygracie. Ławy przysięgłych nie lubią nadużywającego władzy rządu. Pomysł, że potrzebny jest jakiś 'fundusz antyweaponizacyjny' — przepraszam, jestem temu przeciwny moralnie, filozoficznie i intelektualnie. Nie chcę, żeby moje pieniądze z podatków były wykorzystywane do wzbogacania kieszeni przyjaciół prezydenta."
„To prezent dla Demokratów" — kontynuował. „Mogą po prostu prowadzić kampanię na obrazach ludzi wybijających szyby i wyważających drzwi, żeby dostać się do Kapitolu, i mówić: prezydent nagradza tych ludzi miliardem dolarów... to dobrze się sprzeda opinii publicznej. Ludzie są już sfrustrowani Prezydentem Stanów Zjednoczonych. Ten fundusz antyweaponizacyjny to olbrzymi garnek podatny na korupcję."


