Demokraci są na skraju utraty kluczowego elementu swojej siły wyborczej i nie będą w stanie odzyskać go poprzez manipulację okręgami wyborczymi – ostrzega nowa analiza.
„Utrata czarnej reprezentacji na Południu nie może być zrekompensowana przez kilku dodatkowych liberalnych białych reprezentantów z Wisconsin" – napisał Elie Mystal, korespondent ds. sprawiedliwości The Nation, w piątkowym artykule. „Niemożność wybrania przez Czarnych w Memphis wojownika pokroju Justina Pearsona nie jest łagodzona przez wypychanie kolejnego korporacyjnego demokraty z Hoboken."

Mystal przeanalizował krajobraz wyborczy w następstwie decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Louisiana v. Callais, która podważyła ochronę siły wyborczej Czarnych wyborców i wywołała wojnę o redystryktykcję, szczególnie na Południu.
„Republikanie agresywnie dążą do wyeliminowania Kongresowego Czarnego Caucusu poprzez manipulację okręgami wyborczymi i zniszczenia siły wyborczej Czarnych w stanach republikańskich" – napisał Mystal. „Jest już w dużej mierze za późno dla Partii Demokratycznej, aby powstrzymać ten wyścig ku rasistowskiemu dnu."
Zdobywanie przez demokratów miejsc w niebieskich stanach jest „wykonalne" – kontynuował Mystal – ale „nie chcę, żeby ludzie przeoczyli to, co nadal jest tracone, nawet jeśli demokraci zdołają przeprowadzić te manipulacje okręgami."
Problem polega na tym, że „nie można przywrócić tej siły, tworząc nowe okręgi, gdzie mieszka bardzo niewielu Czarnych" – wyjaśnił Mystal.
Dodał, że czarne „interesy nie mogą być odpowiednio reprezentowane wyłącznie przez białych demokratów wmanipulowanych w podmiejskie okręgi na Północy. Niektórych z tych interesów nie mogą nawet odpowiednio reprezentować Czarni demokraci wybrani z okręgów z białą większością."

